Andrzej Wajda mówi o konieczności sprawowania kontroli nad Ministerstwem Kultury i Sztuki. Reżyser sprzeciwia się aby ministerstwo przyznawało ogromne fundusze według własnego uznania. Jako przykład podaje Teatr Wielki, który otrzymuje środki w wysokości przekraczającej roczny budżet całej polskiej kinematografii.