Opowieść o niezrealizowanych projektach filmowych Andrzej Wajda zaczyna prezentacją zaskakującego pomysłu nakręcenia „Kordiana" w wersji, która - w przeciwieństwie do oryginału Słowackiego - byłaby zrozumiała dla Europejczyków. Akcję mianowicie przeniósłby w lata 60. lub 70. XX wieku, a bohaterem uczynił czarnoskórego młodzieńca z jednego z afrykańskich krajów walczących o niepodległość.