Wajda opowiada o niezrealizowanych projektach. W trakcie realizacji „Lotnej" uświadomił sobie, że popełnił błąd w obsadzie. Nabrał przekonania, że gdyby rolę zakochanego w koniu sierżanta powierzył Zbyszkowi Cybulskiemu, aktor zrobiłby z tego obrazu zupełnie inny film. Potem nosił się z zamiarem nakręcenia filmu, który pozwoliłby Cybulskiemu pokazać się od innej strony, niż to zrobił w „Popiele i diamencie". Niespodziewane odejście aktora unicestwiło ten projekt.