Andrzej Wajda w rozmowie z Moniką Richardson i Krzysztofem Mieszkowskim opowiada o swoich filmach politycznych i artystycznych. "Nigdy nie byłem fanatykiem filmu politycznego. Kochałem się w filmie a nie w polityce" - mówi. Na pytania o cenzurę i "romanse z władzą", odpowiada, że miał fantastyczne szczęście. Ubolewa nad tym, że współcześni widzowie oczekują od kina jedynie rozrywki.